Przejdź do treści
Strona główna » Francuski styl » Francuskie kosmetyki do pielęgnacji cery: świeża buzia na wiosnę w kilku krokach

Francuskie kosmetyki do pielęgnacji cery: świeża buzia na wiosnę w kilku krokach

Kilka dni temu Paryż obudził się wreszcie z zimowego letargu. Deszcze przeszły, mgła się schowała, a ptaki świergoczą jak szalone.

Idzie ciepło i wiosna. Jest więcej światła. To taki czas, kiedy mam ochotę na zmiany. Dlatego wybrałam się do mojej ulubionej paryskiej apteki po kilka kosmetycznych nowości. 

Jak dobrze wiecie, w mojej kosmetyczce nie znajdziecie stu różnych specyfików. Wolę się trzymać kilku sprawdzonych marek. A kiedy szukam nowości, nie kieruję się emocjami (reklama! Będę wyglądać jak aktorka!) tylko na spokojnie analizuję, czego potrzebuje akurat moje cera.

 

Francuskie kosmetyki do pielęgnacji cery: woda winogronowa Caudalie

 

Francuskie kosmetyki do pielęgnacji cery

 

 

Używanie wody termicznej to moje małe uzależnienie. W wakacje jeżdżę z małymi opakowaniami, w domu często mam dużą butelkę. 

Woda winogronowa od Caudalie jest jednym z moich ulubieńców. Dzień zaczynam od takiego winogronowego „psik”. Mały i codzienny luksus.

 

Francuskie kosmetyki do pielęgnacji cery: olejek Caudalie i wiosenny detoks

 

Olejki Caudalie od ponad 2 lat goszczą w mojej kosmetyczce. Pisałam już o odżywczym olejku na noc Vinosource, który używam zimą.

A skoro zbliża się wiosna, a właśnie zakończyłam post Dąbrowskiej, to i moja skóra zasługuje na detoks 🙂 

Olejek nocny detoks Caudalie ma chronić i odnawiać skórę podczas snu. Do 30 ml buteleczki wtłoczono olejki roślinne i eteryczne, a wszystkie składniki są naturalne. 

 

Francuskie kosmetyki do pielęgnacji cery

Ekstrakt z winogron to francuski super-składnik. Witamina E i kwasy Omega 6, na dodatek olejek z dzikiej róży, lawendy, neroli, marchewki (!)  i ekstrakt z liści drzewa pomarańczowego. Brzmi jak prawdziwa bomba witaminowa dla naszej skóry.

Po tygodniu używania regularnie tego kosmetyku zauważyłam, że skóra twarzy jest ujednolicona, bardziej zbita i jednocześnie nabrała takiego delikatnego blasku. 

Na pewno wpływ ma na to prowadzony przeze mnie post Dąbrowskiej (zero cukru, alkoholu i tłuszczu), ale sam olejek z pewnością bardzo mi pomógł. 

 

Francuskie kosmetyki na wiosnę: Eliksir dodający blasku Caudalie – tajna broń w mojej wiosennej rutynie kosmetycznej. 

 

To kosmetyk, dzięki któremu bez problemu przedłużam trwałość mojego makijażu. Uwielbiam też jej zapach – przenosimy się natychmiast z miasta na świeżą łąkę na południu Francji… 

Mgiełkę Caudalie poleciła mi moja znajoma wizażystka, która używa jej podczas sesji zdjęciowych. 

Ponownie – jak w przypadku większości kosmetyków Caudalie, mamy w składzie wyciąg z winogron. Poza tym rozmaryn – a znacie moje uzależnienie od tego składnika! 

Mgiełka idealnie utrwala makijaż, zamyka pory i daje wrażenie odświeżenia. I pachnie obłędnie! Trzeba tylko uważać, żeby nie dostała się do oczu. Olejki eteryczne są dosyć drażniące. Ja zasłaniam oczy i psikam kolejno lewą i prawą stronę twarzy.

 

 

Jakie nowości kosmetyczne stosujecie na wiosnę? Znacie te francuskie kosmetyki do pielęgnacji cery?

Macie jakaś tajną broń, która dodaje Wam blasku?

Dajcie znać ❤️

 

OBEJRZYJ JESZCZE:

 

PRZECZYTAJ:

 

Jakie kosmetyki Bourjois warto kupić? Moja top lista

 

 

Możliwość komentowania została wyłączona.