5 powodów, dla których warto odwiedzić Szampanię

Wakacje w Szampanii

Wakacje w Szampanii to opcja dla tych, którzy chcą odkryć coś mniej oczywistego niż leżenie nad basenem. Nie przyjeżdżają tutaj ludzie z przypadku, tacy dla których najważniejsza jest opalenizna i drinki z palemką.

Jeżeli wolicie mnie słuchać niż czytać to zapraszam na podcast.

Dlaczego warto wybrać się do tego regionu Francji?

  1. Wakacje w Szampanii oznaczają brak masowej turystyki

    wakacje w szampanii

Wszyscy turyści wiedzą, że we Francji trzeba odwiedzić Paryż i Lazurowe Wybrzeże. Dlatego latem te miejsca są oblężone przez tłumy ludzi. Tak bardzo, że czasami trudno wywalczyć sobie wystarczająco dużo miejsca na szybkie selfie, a może się zdarzyć, że dostaniecie selfie-stickem po głowie. W Wersalu latem zwiedzanie przypomina marsz gęsiego w grupie Chińczyków i chyba tylko w ogrodach można znaleźć trochę wytchnienia.

Dlaczego w Szampanii nie zobaczysz tłumów?

Po pierwsze, region nie zachęca do masowej turystyki. Nikt jeszcze nie nakręcił filmu „Jedz, módl się i pij szampana”, więc rzadko który Amerykanin stawia sobie za cel odwiedzenie Szampanii. To nie Toskania, Prowansja czy Bali. I całe szczęście!

Reims nawet latem nie przeżywa takiego najazdu, jak Paryż. Katedrę zwiedzaliśmy w południe w piątek i nawet przez chwilę nie staliśmy w kolejce. Zresztą cyfry mówią same za siebie: w 2015 roku słynną katedrę w Reims odwiedziło półtora miliona turystów. Tymczasem przez paryską Notre Dame przewija się rocznie aż 13 milionów ludzi. Inne miasta, jak Épernay, Sézanne czy Vitry-le-François też nie walczą z inwazją turystów. Wręcz przeciwnie – w porównaniu z rokiem 2015, w 2016 zanotowano spadek liczby odwiedzających Szampanię.

wakacje w szampanii

Po drugie, to region, po którym moim zdaniem najlepiej poruszać się samochodem, co automatycznie wyklucza ogromne skupiska turystów – szczególnie poza miastami. Do Reims spokojnie dojedziecie pociągiem, ale już żeby zwiedzać, lepiej mieć auto niż korzystać z autobusów i dostosowywać się do ich rozkładu jazdy. Plusem jest to, że z Polski dojedziecie do Szampanii w 2 dni (z Warszawy do Reims trzeba liczyć minimum 13 godzin jazdy). Więc nie musicie korzystać z wypożyczalni samochodów i możecie zabrać tyle szampana, ile Wam wejdzie do samochodu.

Po trzecie, w Szampanii nie znajdziemy ofert w rodzaju „Egipt last minute” i setek czarterów przywożących turystów. Oczywiście można znaleźć dobre oferty w hotelach, nie musimy też wydawać majątku w restauracjach, ale wakacje w Szampanii wymagają od nas planowania, szukania i trochę wysiłku. Nie każdy ma na to ochotę.

Z drugiej strony dzięki temu Szampania jest typowo francuska, nie będziecie na każdym kroku słyszeć angielskiego i chińskiego, poczujecie się jak w prawdziwie francuskim regionie.  Jak dla mnie, brak masowej turystyki to ogromny plus, i dlatego w Szampanii bardzo mi się podobało.

          2. Lokalne przysmaki i wyrafinowana kuchnia

wakacje w szampanii

Porzućcie nadzieję ci, którzy jesteście na diecie. Chodakowska, Lewandowska i inne guru zdrowego odżywiania padną w Szampanii z głodu, bo tutaj wszystko co jadalne ma w składzie masło, gluten i inne mordercze składniki. I dobrze! Wakacje w Szampanii to nie moment na liczenie kalorii i stosowanie diet, to chwila rozpusty i poznawania nowych smaków.

Tradycyjne dania z Szampanii

Zapiekane ślimaki champenois, aromatyczne sosy winegret (o aromacie wanilii lub kwiatów), słynna musztarda z Reims i oczywiście szampańskie desery – w tym słynne różane ciasteczko z masą migdałową. Podczas wakacji w Szampanii wasze kubki smakowe będą naprawdę szczęśliwe. I tak, na przykład w miasteczku Hautvillers, w barze 36 na ulicy Dom Perignon dostaniecie tzw. planche z przysmakami, które warto zjeść oczywiście próbując różnych szampanów. To idealne miejsce na szybką przekąskę i lampkę szampana „na rozgrzewkę”.

Restauracje gastronomiczne w Szampanii

wakacje w szampanii

W całym regionie znajdziecie kilkaset restauracji gastronomicznych – tych z gwiazdkami Michelina i wyróżnionych w prestiżowym rankingu Gault&Millau. Nam szczególnie podobała się restauracja w Château Étoges, która serwowała naprawdę niesamowite dania. Przy okazji sommelier dobrał nam do dania szampana Paul LeBrun, który posmakował nam tak bardzo, że dzień później odwiedziliśmy producenta. Przesympatyczna degustacja i kilka butelek wylądowało w naszym bagażniku….

Piknik w Szampanii to zawsze dobry pomysł

Ponieważ nigdy nie mogliśmy zdążyć na obiad (o konieczności pojawienia się w restauracji od 12 do 13.30 piszę poniżej w „Szampania: informacje praktyczne ), kilkakrotnie po prostu kupiliśmy w piekarni kanapki i zjedliśmy je pod drodze. Przy okazji możecie odwiedzić fromagerie i spróbować lokalnych serów. Świeże, pyszne produkty, oszczędność czasu i pieniędzy. Uwielbiam piknikowanie we Francji!

Opcje dla wegetarian

Nie martwcie się, wegetarianie: restauracje w Szampanii podchwyciły trend i proponują opcje bez mięsa. Dostaniecie dania na bazie soczewicy i cieciorki, więc nie będziecie zmuszeni jeść przez cały pobyt jedynie bagietki i popijać ją szampanem. Chyba że macie na to ochotę 🙂

3.Szampan, który nas nie zrujnuje 

wakacje w szampanii

Wakacje w Szampanii to oczywiście ten moment, w którym poznajecie szampana. I to nie wersję Igristoje, tylko tę szlachetną, czystą i……wcale nie tak drogą. W Polsce utarło się, że szampan musi słono kosztować, ale podczas wakacji w Szampanii zobaczycie, że to nieprawda. Za kilka dni opublikuję artykuł, w którym podpowiadam, jak znaleźć pysznego szampana w przyzwoitej cenie.

Jeżeli jeszcze nie macie wyrobionego smaku, to warto rozpocząć przygodę z szampanem od degustacji w jednym z tzw. „domów szampanów”  (maison de champagne). Dostaniecie kilka typów szampana do wyboru, dowiecie się, jakie nuty przebijają w danym szczepie (?) i zrozumiecie, co najbardziej przypada Wam do gustu. Z szampanem jest jak ze sztuką: możecie uznawać wielkość Mona Lizy, ale niekoniecznie chcielibyście mieć ją na ścianie w sypialni. Niektóre szampany są świetne, dostają medale i nagrody, ale mi do gustu nie przypadły. To po prostu kwestia wyrobienia własnego zdania. A wakacje w Szampanii to idealny moment na próby.

4. Sympatyczni mieszkańcy regionu i atmosfera relaksu

Atmosfera spokoju i dobrobytu w Szampanii naprawdę rzuca się w oczy. Po szaleńczej jeździe samochodem w Paryżu (zamykam oczy na rondzie, oczywiście, gdy jadę jako pasażer), wydawało mi się, że wszyscy poruszają się w zwolnionym tempie. Nikt się nie pcha, nikt nie trąbi, a ludzie ustępują sobie pierwszeństwa. Zastanawiam się, czy może dlatego, że wszyscy piją szampana i wolą jechać przepisowo, tak aby policja przypadkiem ich nie zatrzymała do kontroli trzeźwości? Wracając do mieszkańców regionu, to zrobili na mnie naprawdę sympatyczne wrażenie. Są otwarci, wdają się w dyskusję, opowiadają historie o Szampanii i oczywiście bardzo ich cieszy, jeżeli ktoś robi wysiłek i mówi po francusku. Nasłuchałam się też wielu pochwał o Polakach, którzy przyjeżdżają do Szampanii do pracy, mamy opinię świetnych pracowników. Robi też wrażenie nasza znajomość języka angielskiego i ogólne otwarcie na świat.

Nie lubię powtarzać stereotypu o nadętych mieszkańcach Paryża, ale w Szampanii łatwo było zauważyć, że ludzie są bardziej zrelaksowani i wydają się zainteresowani nawiązywaniem kontaktów.

wakacje w szampanii

Jeżeli jesteście miłośnikami zwierząt, to zobaczycie, że te mieszkające w Szampanii też są przesympatyczne! W naszym hotelu był kurnik z bardzo ciekawskimi kurami – nigdy nie widziałam takich „puchatych” ptaków! U jednego z producentów szampanów przypętał się do nas lokalny kot Moustache (po polsku „Wąsik”). Miał 17 lat, czyli był prawdziwym kocim weteranem. Nawet konie w lokalnej stajni przychodziły do nas, przeszukiwały nasze kieszenie w nadziei na  smakołyki i kazały się klepać.

wakacje w szampanii

 

5. Wakacje w Szampanii to spotkanie z Historia przez duże H

Czy przechadzając się po katedrze w Reims wyobrażacie sobie, kto stał w niej przed Wami? Ja tak. Mam przed oczami wizję Chlodwiga, w 496 r. ochrzczonego  na króla Franków przez św. Remigiusza. W całym regionie Szampanii po prostu oddychacie historią. To właśnie w Reims 7 maja 1945 roku, dokładnie o 2.41 w nocy podpisano akt zakończenia II wojny światowej.

wakacje w szampanii

Zabytki godne uwagi to kościoły romańskie w Tardenois, bazylika w Saint-Rémi i kościół Saint-Denis w Sézanne. Lubujący się w zamkach i historii rycerstwa mogą odwiedzić Sedan, gdzie jest największy w Europie zamek warowny. Z kolei jeżeli interesuje Was okres I wojny światowej, możecie skorzystać ze świetnej strony i wyszukać miejsca upamiętniające ten okres.

Na mnie ogromne wrażenie zrobiły francuskie wioski i ich cmentarze. Można zobaczyć, że w czasach I wojny światowej na froncie często ginęły całe rodziny – ojciec i wszyscy synowie. Wszyscy w tym samym dniu, w tej samej bitwie…

 

Szampania praktycznie – czyli co trzeba wiedzieć przed wyjazdem

Godziny posiłków w Szampanii 

Uważajcie na typowo francuskie godziny posiłków. Jeżeli chcecie zjeść obiad, to zwróćcie uwagę, że większość restauracji przyjmuje gości od 12 i zamyka drzwi o 14 aż do wieczora. I od 13.30 restauratorzy mogą już nie przyjąć od Was zamówienia. Ci, którzy zwiedzali Hiszpanię, na pewno są przyzwyczajeni do sjesty, a w Szampanii panują podobne zwyczaje.

Godziny otwarcia restauracji

O ile życie w Paryżu przyzwyczaiło mnie, że restauracje bardzo często są zamknięte w poniedziałki (pracownicy odpoczywają, bo pracowali w sobotę), to w Szampanii natknęliśmy się na kilka miejsc zamkniętych we wtorki (bo widocznie były otwarte w niedziele.) Zawsze sprawdzajcie w Google albo na stronie restauracji godziny otwarcia, bo lepiej być przygotowanym na najgorsze, niż gdzieś jechać i później pocałować klamkę.

Godziny otwarcia piwnic z szampanami

wakacje w szampanii

Podobnie jak restauracje, domy szampanów w Reims również mają „oryginalne” – jak dla Polaków – godziny otwarcia. I tak na przykład Moët&Chandon przyjmuje gości od godziny 9.30 do 11.30, a później dopiero od 14.00 aż do 16.30. Zawsze sprawdzajcie godziny przed wizytą, a najlepiej korzystajcie z opcji rezerwacji przez Internet. Unikniecie stresu i na pewno będziecie mieli zagwarantowane miejsce o konkretnej godzinie. Wizyty odbywają się w językach francuskim, angielskim, nie widziałam nigdy propozycji w języku polskim.

Płacenie gotówką w parkomatach

Niby niektóre parkomaty w Reims miały opcję płacenia kartą kredytową, ale nasza Visa strajkowała. Proponuję więc mieć w kieszeni drobne, bo w większych miastach trudno o darmowe miejsca parkingowe.

Uwaga na sezon zimowy

wakacje w szampanii

Jeżeli chcecie spędzić wakacje w Szampanii w okresie zimowym, to pamiętajcie, że niektóre domy szampanów mogą być wtedy zamknięte na cztery spusty. Kilka lat temu byłam w Reims w grudniu i mogłam zwiedzić jedynie piwnice szampana Pommery. Lepiej sprawdzić na stronach internetowych konkretnych przybytków z szampanami, czy przyjmują gości w zimie.

Prowadzenie samochodu po spożyciu alkoholu

Pamiętajcie, że we Francji można mieć 0,5 promila alkoholu we krwi. Więc nawet jeżeli jedziecie samochodem, to pijąc lampkę szampana (150 ml), nie będziecie łamać prawa. Tak przynajmniej twierdzi ten wirtualny alkomat. Absolutnie nie można szaleć z alkoholem i nie namawiam Was do picia i prowadzenia, ale dobrze wiedzieć, że obowiązuje inne prawo niż w Polsce.

Rozważcie campingi – są na bardzo wysokim poziomie

Jeżeli kuszą Was szampany i nie chcecie wydawać pieniędzy na drogie hotele, rozważcie zatrzymanie się na kempingu. We Francji to bardzo popularna opcja, szczególnie dla osób lubiących naturę albo podróżujących z dziećmi. „Szampańskie” kempingi są dobrze utrzymane i bardzo popularne wśród turystów.  Tutaj lista.

Szampania jest przyjazna dla zwierząt

wakacje w szampanii

Widzieliśmy bardzo dużo podróżnych z psami. W większości restauracji w ogródkach możecie siedzieć z Waszym czworonogiem, niektóre hotele też reklamują się jako „przyjazne psom”. Nie można jednak wchodzić z psami do piwnic, gdzie powstaje szampan, ani oczywiście do zabytków takich jak kościoły czy katedry. Ale nikt Wam nie broni kupić szampana i degustować go w parku w towarzystwie Waszego szczęśliwego psiaka.

 

Autorka strony Paris by Moni.Odkrywam sekrety Paryża i dzielę się moimi spostrzeżeniami, wrażeniami z podróży i inspiracjami. Jestem uzależniona od pięknych zapachów, wyrafinowanych smaków i seriali telewizyjnych Netflixa i HBO. Gotuję, zachwycam się każdym psem na ulicy, mam za małą szafę na ubrania i ciagle łamię paznokcie.

  • Odwiedziliśmy Szampanię rok temu, byliśmy tylko w Reims. Niestety odpuściliśmy sobie degustację, bo bylam już wtedy w ciąży. Są jednak plany, by wybrać się tam ponownie 🙂

    • No jasne, dobrze zrobilas! Jak bedziecie mieli okazje, to polecam, naprawde mi sie podobalo, tak tam spokojnie, czysto i milo… Mysle ,ze to w ogole fajny region do mieszkania.

  • Jak tam pięknie 🙂 Nigdy jeszcze niestety nie miałam okazji być we Francji 🙁

    • To naprawde przepiekny kraj, a ja chyba nawet wole male miasteczka niz duze aglomeracje.

  • „Jedz, módl się i pij szampana” to naprawdę niezły tytuł!
    Zaskoczyła mnie tak niewielka liczba odwiedzających katedrę w Reims, zawsze mi się wydawało, że jest baaardzo znana.
    Co z tego, że pamiętam o sjeście, skoro mój żołądek nie chce jeść tak wcześnie tylko własnie wtedy, kiedy większość lokali jest zamkniętych? 🙂

    • No wlasnie, ja jestem raczej spiochem, a na wakacjach nie wstaje rano i obiad 12 mnie srednio urzadza. Dlatego lubie opcje pikniku 🙂

  • Magda Sobolewska

    Brzmi bardzo zachęcająco, zwłaszcza aby uciec od ludzi! No i gastronomia 🙂 Super pomysł na wakacje, dzięki za inspiracje!

    • Widze, ze nie jestem jedyna, ktora unika tlumow i woli wakacje na pustkowiu 🙂 A gastronomia jest naprawde na bardzo wysokim poziomie, nic tylko jesc i jesc 🙂

  • Jeszcze nie byłam w tym zakątku Francji, ale widzę, że sporo straciłam i warto byłoby nadrobić :).

  • Zawsze najlepsze są takie mniej oczywiste miejsca, gdzie można uniknąć tłumów turystów – we Włoszech właśnie za to najbardziej polubiłam Umbrię. A Szampania kusi naprawdę! 🙂

    • Umbria jest cudowna, bylam w zeszlym roku i sie zakochalam! Wlasnie dlatego, ze bylo naprawde mniej ludzi niz w Toskanii (ale ta tez jest przepiekna).

  • Zaintrygowałaś mnie tą wyprawą. Na razie była tylko w Paryżu, ale miejsce, które opisujesz wydaje się być bardziej realne i sprzyjające odpoczynkowi. Zapisuję na przyszłość 🙂

  • W Polsce ta myśl, że szampan jest drogi wynika z tego, że u nas wina musujące go udają i są tanie, a te prawdziwe swoje już kosztują 🙂 Katedra z Twojego posta przypomina bardzo zdobienia Notre Dame 🙂 Do której kolejki są duże – w odróżnieniu od Szampanii – jak obecnie we wszystkich miejscach Paryża przez dodatkowe kontrole. Chętnie wybrałabym się w takie miejsca, bo wspomniane przez Ciebie faktycznie obfitują w turystów.

    • Masz racje, cos jest w tych tanich winach musujacych. Ktorych picie konczy sie zazwyczaj bolem glowy, przynajmniej w moim przypadku… A Notre Dame to prawdziwe szalenstwo, zreszta jak wszystkie miejsca ostatnio – bo lato, turysci i te zwiekszone kontrole bezpieczenstwa…

      • Fakt, ból głowy lubi towarzyszyć piciu wina, ale a propo win musujących, to co prawda słodkie, ale w Polsce od niedawno pojawiło się truskawkowe musujące Carlo Rossi. Mnie osobiście smakuje i bardzo fajnie pije się je z kostką lodu w ciepłe dni 🙂

        • To jak tylko bede mogla znowu pic alkohol sprobuje, bardzo lubie aromaty truskawek, moze akurat mi sie spodoba 🙂 Dzieki za podpowiedz!

  • Czuje, że to miejsce dla mnie. Cisza, spokój z dodatkiem historii. A widoki- obłęd 🙂

    • Jest faktycznie bardzo magicznie, akurat zwiedzalismy winnice po deszczu i powietrze pachnialo tak, ze mialam zawroty glowy 🙂

      • Miałam pisać to samo – miejsce idealne dla mnie 🙂
        Z dala od turystów, spokojne i przy szampanie może nawet i na zapiekanego ślimaka bym się skusiła 🙂

  • Jak tam pięknie 🙂 Aż się rozmarzyłam 🙂

  • Przypomniały mi się studia, kiedy pisałam pracę o szlakach winnych w Europie 🙂

  • To zdecydowanie coś dla mnie! Nie znoszę tłumów, ale niestety, nie zawsze da się ich uniknąć. Ten region Francji musi być piękny:)

  • Ależ tam musi być cudownie, ja nie byłam jeszcze ani razu we Francji, ale jestem przekonana, że podobałoby mi się, a Szampanię też bym z chęcią zobaczyła i poznała te wspaniałe smaki i na pewno zapachy;)

  • Travelling Milady

    Byłam w Szampanii 2 razy chociaż nie jestem fanką szampana. Raz było słońce, raz deszcz i chociaż nie jest to mój ulubiony region Francji to Francja ma akurat to do siebie, że wszędzie jest i tak przyjemnie.

    • Moni

      No wlasnie, przeciez sa sloneczne regiony Francji,a tutaj troche pogoda „brytyjska”, ale masz racje, ze i tak mozna sie tam dobrze bawic.

%d bloggers like this: