Dlaczego warto odwiedzić Paryż jesienią?

Luwr na jesieni

„Paryż to zawsze dobry pomysł” powiedziała Sabrina grana przez niezapomnianą Audrey Hepburn. Chociaż miłośnicy Miasta Świateł głoszą, że stolica Francji rozkwita na wiosnę, to moim zdaniem to właśnie Paryż jest piękny jesienią, w niebanalny i nieoczywisty sposób.

Poniżej 5 powodów, dla których moim zdaniem warto odwiedzić Paryż późną jesienią.

  1. Zbliżająca się atmosfera Gwiazdki

Jesienią Paryż — tak jak inne europejskie stolice — zaczyna odczuwać atmosferę zbliżających się Świat Bożego Narodzenia To właśnie w listopadzie słynna Galeries La Fayette ozdabiana jest gwiazdkowymi dekoracjami i zaprasza do podziwiania wymyślnych witryn. W jej ślady poszły też inne paryskie galerie handlowe jak Printemps Haussmann, Le Bon Marché i BHV Marais.

Pod koniec listopada możemy obejrzeć świąteczne lampki zapalane na Polach Elizejskich, na placu Vendôme i na Montmartrze.  Jak donosi paryskie merostwo, Paris CityVision organizuje nawet specjalne kursy autokarem po ulicach ozdobionych świątecznymi dekoracjami. Listopadowe noce nie są ciemne i ponure, a  Miasto Świateł nie daje turystom odpocząć od zwiedzania nawet po zapadnięciu zmroku.

Pod koniec listopada w Paryżu otwierane są również świąteczne kiermasze. Te najsłynniejsze znajdują się przy wieży Eiffla, na Polach Elizejskich, na bulwarze Saint-Germain, a także przy placu Vendôme, na Montmartrze i przy Forum des Halles. Nie ma nic przyjemniejszego niż atmosfera zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia doprawiona paryską nutą romantyzmu…

2. W paryskiej brasserie chłód nie grozi nawet zimą

Marzysz o tym, żeby rano wypić kawę przy paryskiej ulicy, przeczytać gazetę, pogapić się na ludzi i nakruszyć wokół croissantem? Nawet późną jesienią możesz odprężyć się w ogródku paryskiej brasserie. Kiedy tylko temperatura spada poniżej 15 stopni, wiele restauracji inwestuje w system ciepłego nawiewu, który powoduje, że można siedzieć na świeżym powietrzu przez wiele godzin. Ponadto, średnia temperatura w Paryżu w listopadzie to 7 stopni, a czasami miesiąc potrafi nas zaskoczyć nawet 14-stopniowym ”upałem”. Skoro jesteśmy już przy temacie pogody, to warto podkreślić, że w Paryżu słońce zachodzi w listopadzie około godziny 17, więc jest sporo czasu, aby zwiedzić kilka zabytków w świetle dnia.

3. Jesienią w Paryżu jest więcej ludzi, ale mniej turystów

Największe oblężenie turystyczne w Paryżu zaczyna się na wiosnę, a apogeum szaleństwa przypada oczywiście na lato. Sierpień jest już tak ”turystycznym” miesiącem, że odradzam zwiedzanie miasta w tym czasie. W niektórych miejscach prędzej usłyszysz język angielski lub chiński niż francuski. Wiele restauracji jest zamkniętych, nie działają sklepy, zamknięte potrafią być nawet słynne paryskie targi, a Paryżanie uciekają na urlop, pozostawiając miasto na pastwę turystów. Moim zdaniem w sierpniu Paryż traci część swojej duszy, a przecież kiedy zwiedzamy miasta, chcemy poznać ich prawdziwą stronę, a nie tylko turystyczną fasadę. Przyjeżdżając na jesieni, możesz poznać Paryż w całej jego okazałości. Dodatkowy argument to niższe niż latem ceny hoteli.

4. Sezon w muzeach, teatrach, salach koncertowych i kabaretach rozpoczyna się we wrześniu

Podobnie jak w przypadku restauracji i sklepów, latem rzadko można natknąć się  na ciekawe premiery teatralne, koncerty, a nawet wystawy. Najciekawsze i najbardziej oczekiwane wystawy rozpoczynają się już we wrześniu i trwają zazwyczaj do końca stycznia. Również od września można wybrać się na Paryski Festiwal Jesienny, a od listopada przy Placu Concorde pojawia się diabelski młyn. Wagoniki wspinają się na wysokość 70 metrów i można podziwiać z nich panoramę ogrodu Tuileries, Luwr, a także Pola Elizejskie. W tym roku ciekawą atrakcję dla dzieci proponuje również Le Grand Palais, który od 14 grudnia zamieni się w Pałac na Lodzie i zaprosi w swoje progi łyżwiarzy.

5. Francuskie smakołyki na chłodniejsze dni

O francuskich potrawach można pisać bez końca, a podróż do Paryża musi się wiązać z odkrywaniem kolejnych smaków. O ile jednak na wiosnę i latem można się zadowolić lekkimi potrawami, to już jesienią i zimą warto spróbować tych sycących i rozgrzewających. Nie ma chyba nic przyjemniejszego niż delektowanie się  po kilkugodzinnych spacerze gorącą zupą cebulową czy rozgrzewającą zupą rybną.  Listopadowa aura sprzyja też  przerwie  na podwieczorek, podczas której możemy wypić gorącą czekoladę w Café Angelina.

Autorka strony Paris by Moni. Odkrywam sekrety Paryża i dzielę się moimi spostrzeżeniami, wrażeniami z podróży i inspiracjami. Jestem uzależniona od pięknych zapachów, wyrafinowanych smaków i seriali telewizyjnych Netflixa i HBO. Gotuję, zachwycam się każdym psem na ulicy, mam za małą szafę na ubrania i ciagle łamię paznokcie.

%d bloggers like this: