Co zobaczyć w Paryżu? O tych miejscach nie wspomina się w przewodnikach

O tych miejscach w Paryżu nie przeczytacie w przewodnikach

Co zobaczyć w Paryżu i jak spędzić czas? Idziesz na obiad w zatłoczonej paryskiej brasserie, zwiedzanie wieży Eiffla a później zakupy na Champs-Élysées  i przechadzka wokół Sekwany. W realizacji takiego paryskiego scenariusza nie ma oczywiście nic złego. Jednak po jakimś czasie chcemy spróbować czegoś nowego i mniej turystycznego.

O tych miejscach w Paryżu nie przeczytacie w przewodnikach

Po kilku latach pobytu w Paryżu udało mi się w końcu stworzyć własną listę ulubionych i nieoczywistych zakątków, które uważam za warte polecenia. Przedstawiam mój ranking 6 miejsc, o których nie przeczytacie w przewodnikach, a bez których pobyt w Paryżu uważam za stracony.

Co zobaczyć w Paryżu kiedy złapie nas głód:  Restauracja JAJA

Co zobaczyć w Paryżu

Schowana w bramie w III dzielnicy, restauracja JAJA (czytać Żaża) to moje ulubione miejsce w Paryżu na zjedzenie lunchu. Za główne danie z deserem lub danie z przystawką zapłacimy 19 euro. Jak na Paryż nie jest to ceną zaporową. Przy czym nie dostaniemy na talerzu odmrożonego confit de canard z ziemniakami, ale naprawdę wykwintne danie, zbliżające się jakością do potrawy z restauracji gastronomicznej. Po drugie, kelnerzy w Jaja nie są zimni i naburmuszeni, ale sympatyczni, a do tego kompetentni. Po trzecie, chyba uzależniłam się od wypiekanego na miejscu chleba.  A po czwarte, to w Jaja może pochwalić się jednym z najbardziej przytulnym ogródkiem restauracyjnym, jaki spotkałam w Paryżu.

Kiedy miasto nas zmęczy: Ogrody w Archiwach Narodowych

Co zobaczyć w Paryżu

W III dzielnicy, czyli moim ulubionym Marais, można się idealnie schować przez zgiełkiem miasta. To prawdziwe miejsce ZEN w środku Paryża. Otwarte przez cały rok, od rana do wieczora. Miejsce jest tak urocze, że w godzinach obiadowych trzeba walczyć o ławkę. Dobre miejsce na odetchnięcie po intensywnym dniu….

Co zobaczyć w Paryżu

Co zobaczyć w Paryżu, kiedy dopadnie nas atak szopoholizmuUlica Vavin, VI dzielnica

Przy okazji mojego paryskiego ulicznego włóczenia się ( brzmi to jednak lepiej po francusku; le flâneur parisien), odkryłam ulicę Vavin w VI dzielnicy. Czemu ją uwielbiam? Bo spacerując po rue Vavin możemy sobie wyobrazić, jak żyją zamożne Paryżanki…..Na jednej ulicy znajdziemy moje ulubione sklepy z ubraniami dla dzieci, czyli Le Petit Bateau Jacadi. Kolejno Zapa i Armor lux z ubraniami dla kobiet, sklep Authenticshoes dla miłośniczek butów, następnie sklep dla łasuchów Jean-Paul Hevin. I na końcu ulicy salon piękności dla…..psów. Wyobrażam sobie, że idę ulicą ubrana w typowo paryski zestaw (baletki, rurki, t-shirt i apaszka), przymierzam sukienkę, która będzie idealna na czwartkowy wernisaż, następnie kupuję deser u mistrza czekolady i odbieram psa z salonu piękności…..Na razie moje chodzenie po ulicy Vavin ogranicza się do ciekawskiego zaglądania przez witryny, ale już to daje mi to niesamowitą radość i poczucie ‘’paryskości”.

Co zobaczyć w Paryżu, kiedy chcemy iść na apéro; Le Passage du Marché, X dzielnica

Pasaż w dzielnicy X, tuż na przeciwko słynnego Marché Saint Martin kryje dwa bary, które przez cały rok tętnią życiem. To miejsce typowo paryskie, bez zadęcia turystycznego, do którego lubią wpadać  zwykli mieszkańcy Paryża, jak i artyści z pobliskiego teatru. Czemu uwielbiam to miejsce? Ponieważ znajduje się 200 metrów od mojego domu i podają tam pyszne różowe wino w ”normalnej” cenie za butelkę (12 do 18 euro). A do tego najlepszy talerz przystawek (tzw. planche), dzięki któremu nie upijecie się zbyt szybko 😉 Na dodatek bywalcy tego miejsca zadają kłam opinii o ”nadętych paryżanach”. Kilkakrotnie zdarzyło mi się poznać miłe osoby, zainteresowane nawiązaniem kontaktu i otwarte na nowe znajomości. 

Kiedy upał i zwiedzanie dadzą nam się we znaki: Ogrody Luksemburskie

Co zobaczyć w Paryżu

Uwielbiam ogrody Luksemburskie, bo urzekają mnie palmy i ogromna fontanna, w której latem dzieci puszczają statki…..I tak, wiem, że zazwyczaj jest pełen turystów, którzy obowiązkowo robią sobie zdjęcia pod paryską palmą. Ale dopiero po jakimś czasie odkryłam, że o ile część północna ogrodu Luksemburskiego  jest typowym ogrodem francuskim, to  jego południowe krańce ( wejście od ulicy Auguste Comte) są przyjemnie cieniste i bardziej w stylu parku angielskiego. Dlatego latem, kiedy upał staje się nie do wytrzymania, a główna część ogrodu zamienia się w gorącą i suchą pustynię, warto schować się przed skwarem w południowej części. Tak przynajmniej robią leciwe francuskie damy, nianie z dziećmi, a także paryscy licealiści, którzy odpoczywają po kolejnym stresującym dniu w szkole. Moim zdaniem, to idealne miejsce na szybki lunch na świeżym powietrzu albo weekendowy piknik. 

Kiedy zechcemy iść na randkę do kina: Beaugrenelle

Moja przygoda z chodzeniem do kina w Paryżu to historia nienawiści, złości i niezrozumienia i w końcu rezygnacji….. Aż w końcu w 2013 roku pojawiło się kino Beaugrenelle i wreszcie mogę powiedzieć, że tak, chodzę do kina w Paryżu. Ale zacznijmy od początku. Może wyda Wam się to dziwne, ale we Francji nie ma zwyczaju rezerwowania miejsc w kinie. Kupujecie po prostu bilet, czekacie na seans przed salą i kiedy drzwi się otwierają, trzeba wziąć udział w wyścigu o najlepsze miejsce. Taki sposób chodzenia do kina wydawał się całkowicie normalny mojemu narzeczonemu. Ja  natomiast miałam wrażenie, że znajduję się w jakimś ”dzikim” kraju, a wyjście do kina przestało jawić się jako rozrywka, ale kolejne wyzwanie…Na szczęście w Beaugrenelle można nie tylko kupić bilet ”z miejscówką”, ale jest szansa na zrobienie rezerwacji i kupno biletu przez Internet. Na dodatek, w niektórych salach można zarezerwować miejsca na kanapie dwuosobowej, zupełnie jak w warszawskiej Lunie 😉 Jednym słowem znalazłam wreszcie swoje kino w Paryżu!

Tutaj podpowiedz, jak zwiedzać Paryż w rytm muzyki.

A tutaj jak zjeść lunch i nie przepłacić. 

Autorka strony Paris by Moni.Odkrywam sekrety Paryża i dzielę się moimi spostrzeżeniami, wrażeniami z podróży i inspiracjami. Jestem uzależniona od pięknych zapachów, wyrafinowanych smaków i seriali telewizyjnych Netflixa i HBO. Gotuję, zachwycam się każdym psem na ulicy, mam za małą szafę na ubrania i ciagle łamię paznokcie.

%d bloggers like this: